Rozdział 10

<<<

……….

– Knofhoff piękny jest – powiedział Basia wysiadając na rozgrzebany peronik na zapleczu placu budowy – Wiedziałem Marcinku, że to będzie magiczna podróż i Knofhoff mnie odmieni. Ale nie wiedziałem, że aż tak. W drodze miałem prorocze sny. Na jawie. Była katastrofa, był anioł i dziewica. Ale najbardziej utkwił mi w pamięci człowiek ocalały z katastrofy. Wiem, że to ja. Gdzieś głęboko w środku wiem. Całe życie myślałem, że chcę odwiedzić Czernobyl, miejsce całkowicie zapuszczone i zapomniane. Widywałem go w snach. Te chwasty, syf i marazm. Rdzewiejące karuzele i opuszczone szkoły. Pył wiszący w powietrzu i krwawe zachody słońca. Teraz wiem, że śnił mi się Knofhoff!

knofhoff

– Porzuć Basiu ten defetyzm. Radujmy się przyjazdem do grodu Piotra i Pawła i Bieronki! – zakrzyknął Marcin Świetlicki, który odbierał Knofhoff zgoła inaczej jak widać.

– Ależ to nie defetyzm, Marcinku – zaprzeczył Basia – To magia! Industrial w czystej formie, którą kocham. E pjur law of majn. Pożerałem to miejsce wzrokiem przy wjeździe. Wstęga wyschniętej rzeki, skorodowanie wiadukty, wielki komin elektrociepłowni i karłowata pomarańczowa miniaturka wieży numer jeden z Nowego Jorku. Czy ty sobie zdajesz sprawę jak to miasto kocha historię? Mają tu Stary Browar, Starą Gazownię, Starą Rzeźnię, Stary Rynek, Starego Marycha i stare przyzwyczajenia. Dziwi mnie obojętność UNESCO. Jestem oczarowany. Wracam do korzeni. Żadnych pierdół, żadnych Dragkoników! Znów jestem hetero! Odnajdę w Knofhoff swą miłość ze studiów na wydziale Fizyki i Rekreacji Uniwersytetu Ogólnego – Karmionę Raczewską i będę z nią szczęśliwy. O wielny dniu!

– Ciebie Basia pojebało chyba – powiedział Świetlicki – Przecież ty nie studiowałeś w Knofhoff, gdyż studiowałeś w Krakowie.

– Ale Karmiona była stąd. Jak ona pięknie opowiadała o swym mieście. O apaszowskich Jeżycach, targowym Łazarzu, poetyckiej Wildzie. Tak, były i braki. Tęskniła za nowym stadionem, termami i słoniarnią, ale i te dziecięce marzenia w końcu się spełniły. I ja teraz kocham Knofhoff jak własny. Aj dekler aj law Knofhoff – stwierdził Basia. Czasem gdy się wzruszał, mówił po angielsku.

Nagle obaj dostrzegli dziewczynkę w stroju bamberskim, która biegła ku nim z naręczem polnych kwiatów. Zdziwili się, choć byli lekko pijani.

– Panie Świetlicki, panie Świetlicki, proszę zaczekać – zawołała dziewczynka, gdy dostrzegła, że chcą dać nogę.

Zaczekali. Zziajana dziewczynka zbliżyła się, dygnęła i wyrecytowała wiersz „Opluty”. Następnie znów dygnęła, wręczyła kwiatki i powiedziała – Witamy w Knofhoff, panie Świetlicki!

– Ależ po co tyle subjekcji – krygował się Marcin Świetlicki, zastanawiając się na czym złożyć autograf – A poza tym nasza wizyta jest całkiem spontaniczna i nieoficjalna. Skąd wiedziałaś, dziewczynko?

– Wydział Kremacji Miasta mnie przysłał – oznajmiła dziewczynka – Wieczorem jeteście panowie zaproszeni na bankiet z udziałem miejscowych luminarzy kultury i aministracji. Oraz administracji kultury oczywiście. Oto zaproszenia, album o mieście, bilety na zjeżdżalnie i bony obiadowe – i wręczyła zdumionym przybyszom reklamówki z napisem Europejska Stolica Kultury.

misterium

Nagle Marcin przypomniał sobie rzecz straszną.

– Ależ droga dziewczynko, przecież ja nie zyję. Wie o tym cała Polska. Wczoraj wpadłem pod pociąg. Musiała mnie panna z kimś pomylić. – powiedział Marcin Świetlicki.

– Proszę nie zapominać, że jest pan w mieście Knofhoff – odparła dziewczynka – My tu brzydzimy się kłamliwą propagandą tefałenu. Ale proszę się nie obawiać. O tym co się u nas dzieje nikt się nigdy nie dowie. Jesteśmy miastem dyskretnym.

>>>

2 thoughts on “Rozdział 10

  1. beata pisze:

    Zdecydowanie najlepszy, ech….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: