Rozdział 16

<<<

…………….

Miał być tylko jeden rozdział z tytułem, ale zrobiły się już dwa, albowiem nagle pokochałem tytuły. Mam nadzieję, że mi to wybaczysz droga dziewczynko. Ten rozdział nazywa się „Uroczysta transmisja z pogrzebu”.

***

Knofhoff budził się do życia. Radosne dźwięki rozklekotanych śmieciarek leciały echem po zasranych ulicach. Koziołki trykały się czule. Straż miejska przeprowadzała przez zebry pierwsze senne staruszki spieszące na spotkania programu 50+.

– Już rano, już rano – zaszczebiotała radośnie dziewczynka bez stroju bamberki do zaspanego Basi – biegnę obudzić pana Świetlickiego – i pobiegła.

– Za chwilę zjawi się tu pan Igor Gouda, wstawaj Basiu – rzuciła jeszcze w drzwiach jednego z najbardziej uroczych hosteli, który zwykle Wydział Kremacji rezerwował dla wypasionych gości.

Basia rozkleił drugie oko i wstał. Szybko zarzucił na siebie ubranie, wymył zęby i wziął prysznic. Po chwili dziewczynka wróciła, zrobiła to samo. Po kolejnej chwili dołączył do nich Marcin Świetlicki z pokoju obok, który wyglądał jakby zrobił coś zupełnie innego. Był jeszcze bardzo zaspany i pachniał poezją.

– Ho, ho – powiedział – ależ ten Knofhoff wcześnie budzi się do życia.

– Chodźmy na śniadanie do komon rumu – zaproponowała dziewczynka.

– Niechętnie – powiedział Basia – gdyż my w Krakowie nie jadamy na czczo.

– Nasz Wydział Kremacji zlecił badania na ten temat i przygotowaliśmy dla panów śniadanie krakowskie – oznajmiła dziewczynka radośnie, oszczędzając dostojnym gościom wielu siwych włosów.

Zaraz po śniadaniu zjawił się w komon rumie bardzo łagodnie łysiejący młodzieniec o rumianej twarzy i energicznych ruchach zdradzających człowieka administracyjnego sukcesu.

– Jestem Igor Gouda, niezmiernie mi miło – przedstawił się i wręczył gościom reklamówki uginające się pod ciężarem gadżetów – Raczą panowie przyjąć ten skromny prezent w postaci zapalniczek, jojów, zajebistych bączków i ściereczek do cyngli.

– Mamy dziś w programie niezwykłe atrakcje dzięki smutnemu zrządzeniu losu jakie spotkało pana Marcina i naszego Rezydenta Pinca – dodał – Podwójny pogrzeb, co się rzadko zdarza i bez wątpienia zostanie odnotowane w annałach historii. Postanowilismy połaczyć transmisję lajf z pogrzebu pana Marcina w Krakowie z przyśpieszonym specjalnie na ten cel pogrzebem naszego luminarza. Za chwilę zjawi się tu ekipa lokalnej telewizji TKM, która będzie nam towarzyszyć przez cały dzień z kamerą.

– No tak… – zastanowił się Marcin Świetlicki – Ale przecież to mnie zdekonspiruje. Wszystko się wyda i znów utracę anonimowość, którą trochę polubiłem.

– Proszę się absolutnie nie martwić, panie Świetlicki – pocieszył go Gouda – Jest pan całkowiecie bezpieczny. To co dzieje się w Knofhoff to ścisła tajemnica. Wiemy tylko my, zaprzyjaźnione niszowe telewizje, czytelnicy „Głosu Pszczelarza” i miasta partnerskie leżące w różnych egzotycznych krajach.

***

Miasto było przystrojone flagami z gwiazdką. Calutkie. Sportowcy i ekspedientki tłumnie wylegli na ulice. Na umajonej lawecie jechał wrak Ferrari, a w nim doczesne szczątki Pinca. Specjalnie zamówioną wersję marsza pogrzebowego pod tytułem „Fuga dla Pinca” grała orkiestra dęta fabryki opon mózgowych.

Tuż za lawetą jechała taxówka z przyczepką, na której zainstalowano wielki ekran diodowy. Na ekranie transmitowano relację z krakowskiego pogrzebu Marcina Świetlickiego. Każdy mógł bez trudu rozpoznać idących w kondukcie: Pasewicza (po czapce), Grina (po swego rodzaju czapce), Ostrowskiego (po zakolach), Szwarca (po oczach), Ewę z suką (po szczerych łzach). Byli też luminarze z Jędrzejem Jodą na czele (rozpoznawalnym po zębach).

Knofhoff pogrążony we łzach i płonących lampionach wyglądał zajebiście. Marcin Świetlicki nie potrafił ukryć wzruszenia.

barwny korowod

– Pozdrówicie Wasze Matki! – krzyczał do zgromadzonych z balkonu Zamku Cesarskiego, ale jego krzyk zagłuszały wybuchy petrad i megafony fanów skandujących „Chłopak i dziewczyna – normalna rodzina!” oraz ” Jebać Zawiszę Suwałki”.

– Teraz to jeszcze nic – rozgrzewał go Igor Gouda – Największe atrakcje przewidzieliśmy na wieczór!

>>>

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: